OŚWIADCZENIE ANDRZEJA OLECHOWSKIEGO
Postanowiłem wziąć udział w przyszłorocznych wyborach Prezydenta RP. Stanę do nich jako kandydat niezależny, obywatelski.
Uczynię tak z trzech powodów:
debatę publiczną trzeba skierować na inne tory. Dziś podporządkowana jest walce o władzę. Kto z dzisiejszą polityką wiąże swoje starania o awans życiowy, swoje marzenia i plany? Kogo podrywa ona do lotu? Do ważnych dla ludzi celów zmierzamy opieszale, marnujemy szanse oraz talenty i kreatywność Polaków, zadłużamy przyszłe pokolenia. Pozostawienie kolejnej kampanii wyborczej partiom odpowiedzialnym za tę sytuację tylko pogłębi problem;
Polakom trzeba przywrócić wiarę, że publiczne wyrażanie swego zdania ma sens i przynosi skutki. Dominujące partie wspólnym wysiłkiem rugują z przestrzeni publicznej inne ugrupowania polityczne, organizacje społeczne, inicjatywy obywatelskie. Wśród obywateli narastają dystans i obojętność wobec polityki. Polityka bez ludzi to absurd i klęska demokracji;
potrzebna jest propozycja prezydentury niezależnej. Moje spotkania z Polakami potwierdziły, że oczekują oni alternatywy dla tandemu Tusk - Kaczyński. Obecna prezydentura jest przedmiotem powszechnej krytyki, Platforma zaś, źródłem rosnącego rozczarowania. Kolejne wydarzenia ujawniają arogancję i narcyzm typowe dla partii władzy, potwierdzają słuszność mojego rozstania z tym ugrupowaniem. Alternatywy nie stworzą partyjni kandydaci. Może nią być tylko propozycja ponadpartyjna.
Brak oferty niezależnej prezydentury byłby przejawem słabości naszej demokracji oraz moim osobistym zaniechaniem. Dlatego rozpoczynam przygotowania do wyborów. Stworzę pole dla obywatelskiej aktywności i zaangażowania - zgromadzę ludzi. Do debaty wniosę sprawy życiowo ważne dla Polaków. W kampanii wyborczej przedstawię model prezydentury niezależnej, ponadpartyjnej, otwartej, z wizją przyszłości i przekonam do niego wyborców. Wierzę, że przyniesie to pożytek Rzeczypospolitej.
Warszawa, 21 grudnia 2009 r.